Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:



Sonda
Czy sam się spiszesz (przez internet) w powszechnym spisie rolnym?
 
Tak
Nie
Nie wiem



Warto kupić
Text
Artykuł z numeru: 2/2010
Sprzęt do odśnieżania dróg montowany do ciągników rolniczych

Pługiem w zaspę
 
Intensywne opady śniegu i prawie nieprzejezdna droga gminna. W tym roku każdy rolnik nie raz zetknął się z takim problemem. Okazuje się, że ciągnik rolniczy z pługiem śnieżnym i rozsiewaczem wapna pełnym piasku to wystarczający sprzęt, aby przywrócić drogi do stanu przejezdności.
 

 
Producentów takiego sprzętu przeznaczonego do zawieszania na tylnym bądź przednim TUZ ciągnika jest jednak niezbyt wielu. Pronar Narew, którego fabryka jest w rejonie gdzie coroczne odśnieżanie jest na porządku dziennym jest chyba najbardziej znanym w branży producentem pługów do odśnieżania. Takie urządzenia, i to w dodatku do zawieszania na tylnym TUZ ma także znana bardziej z produkcji ładowaczy czołowych firma Hydramet z Giżycka.
Poza tymi dwoma firmami pługi do odśnieżania produkują zakłady kierujące swą ofertę raczej do branży komunalnej i budowlanej takie jak Ozamet z Olsztyna czy Danrob z Kazimierzy Wielkiej. Jednak w ich ofercie znajdziemy też pługi zawieszane na trzypunktowym układzie zawieszenia ciągnika rolniczego.
Zakup pługa od odśnieżania dla gospodarstwa rolniczego to zakup z reguły jednorazowy, gdyż jeśli pług nie będzie wykorzystany do innych prac np. zgarniania masy świeżej sieczki w silosie, piachu lub nawet obornika to narzędzie to będzie użytkowane przez wiele lat bez konieczności wymiany, a jedynie będzie wymagało napraw, które można wykonać w swoim warsztacie.
 


Zgarniacze do obornika zawieszane na tylnym TUZ też mogą z powodzeniem posłużyć do odśnieżania, jednak ich mała szerokość i brak możliwości skrętu sprawiają, że trzeba się nimi więcej napracować.
 
Na przód najwięcej

Najszersza oferta pługów do odśnieżania skierowana jest do ciągników z przednim TUZ-em. Możemy wybrać pług sztywny jak i łamany. Te ostatnie możemy ustawiać nawet na pięć sposobów. Przykładowo pługi śnieżne Pronar serii PUV mają zawias pośrodku pługa. Sprawia to, że możemy to narzędzie ustawiać w literę V z ramionami do tyłu lub do przodu. Ponadto pług jest wychylany na boki więc dochodzą trzy dodatkowe ustawienia – na wprost, skręcony w lewo lub skręcony w prawo. Dzięki tym możliwościom dopasujemy spychanie zasp śnieżnych do warunków terenowych. Jeśli robimy w zaspie pierwszy przejazd to warto ustawić pług w literę V dziobem do przodu. Kolejne przejazdy możemy już robić pługiem wyprostowanym ale skręconym w lewo lub prawo, zależnie od tego na którą stronę chcemy spychać zalegający śnieg. Łatwe przestawienie pługa na odsypywanie na prawo lub lewo umożliwia siłownik hydrauliczny. Pronarowski najmniejszy pług Kacper o szerokości 1,7 metra, który standardowo ma dwa siłowniki hydrauliczne i dwuczęściowy odchylany lemiesz możemy kupić już za niewiele ponad 6 000 zł brutto. Z tym pługiem mogą pracować ciągniki o mocy od 25 KM. Natomiast za najmniejszy z pługów odśnieżających na przedni TUZ Hydrametu Giżycko o szerokości 1,8 metra trzeba zapłacić niecałe 6 500 zł brutto. Jednak ten pług współpracuje z ciągnikami klasy Ursus C-330 lub MTZ 320A. Jeśli szukamy pługa do ciągnika klasy MF 235; 255, Ursus 2812; C-360; Zetor 7211, 7011, 5211lub Same Roller 50 i 70 to Hydramet poleca pług o szerokości 2,02 m ale już o 1000 złotych droższy. Wersja bez możliwości regulacji skrętu jest tylko o kilkaset złotych tańsza.
Najszersze pługi do odśnieżania polskich producentów mają nawet ponad 3 metry szerokości. Ich cena też nierzadko przekracza już 10 000 złotych brutto. Natomiast ich zaletą może być system mocowania umożliwiający zawieszenie pługa na przednim TUZ jak i na płycie ładowacza czołowego. Takim rozwiązaniem dysponuje pług PUV Pronaru.
Natomiast jedynym producentem pługa do odśnieżania zawieszanego na tylnym TUZ jest Hydramet Giżycko. Pług T-017 ma hydraulicznie zmieniany kąt ustawienia lemiesza. Wersja o szerokości 2,5 m kosztuje blisko 4 800 złotych brutto. Za wersje T-017/1 i T-017/2 o szerokości 2,7 i 3,0 m trzeba zapłacić do 7 500 zł brutto.
 

 

Jeśli ciągnik w gospodarstwie ma przedni TUZ to możemy kupić profesjonalny pług do odśnieżania już za 6000 -7000 złotych brutto.
 
Ładowacz lub ładowarka

Rolnicy dysponujący ciągnikiem z ładowaczem czołowym lub samojezdnymi ładowarkami także mogą z powodzeniem wykorzystać ten sprzęt do odśnieżania. Są to rozwiązania dla rolników o tyle łatwe do wykorzystania zimą, iż zwykle jednym z osprzętów posiadanych w gospodarstwie do tych maszyn jest łyżka objętościowa. Może ona z powodzeniem posłużyć do odgarniania śniegu. Rolnicy z reguły inwestują w dość szerokie łyżki.
Jednak aby nie uszkodzić ramienia warto przy takich pracach ramię ładowarki lub ładowacza ustawiać w pozycję pływającą. Pozwoli to choć w części amortyzować nierówności, których nie widać pod śniegiem. Jeśli podczas prac zimowych uszkodzimy ramię to będzie problem z innymi pracami, do których ten sprzęt jest tak naprawdę przeznaczony. Ponadto ograniczeniem łyżki jest to, że jedzie ona cały czas sztywno na wprost, więc co jakiś czas musimy zjeżdżać i wysypywać uzbieraną hałdę śniegu na boku drogi. Pługiem odśnieżamy praktycznie bez zatrzymania.
Dla rolników szukających pługa lub spychacza uniwersalnego producenci ładowarek, szczególnie przegubowych mają je także w ofercie. W przypadku Weidemanna w liście dostępnego osprzętu są dwa rożnego typu pługi, którymi z powodzeniem możemy odśnieżać teren gospodarstwa i drogi dojazdowe. Nieco gorzej prezentuje się lista osprzętu do ładowaczy czołowych, nawet tak znanej marki jak Stoll. Brak na niej pługa śnieżnego. Lepiej pod tym względem wypada nasz rodzimy Hydramet. Niedrogo, bo za niecałe 1700 zł brutto możemy kupić tarczę spychającą do zawieszenia na ramieniu ładowacza czołowego. Tarcza ma szerokość dwóch metrów i gumowy lub stalowy lemiesz. Tarcza 2,2 metra kosztuje już 2200 zł brutto.
Pługi z lemieszami gumowymi lepiej radzą sobie z nierówną powierzchnią pod śniegiem. Bryła lub kamień nie wybijają pługa tak gwałtownie jak to ma miejsce w przypadku lemiesza stalowego. Choć lemiesze gumowe wykonane są z bardzo odpornej na ścieranie i odkształcenia mieszanki to nie są przecież wieczne. Szczególne trzeba zwracać uwagę czy nie odstawiamy pługa na zagiętej krawędzi gumowego lemiesza. Takie działanie prowadzi do znacznie szybszego jego kruszenia. Tańszym rozwiązaniem jest lemiesz stalowy, ale jego pogięcie wymaga naprostowania. Ponadto lemiesz stalowy nie amortyzuje nierówności i co za tym idzie pług bardzo podskakuje podczas odśnieżania nierównego terenu.
 

 

Hydramet produkuje pług do odśnieżania wleczony za tylnym TUZ. Ten osprzęt może posłużyć do odśnieżania już częściowo przejezdnych dróg.
 
Sypać, czy nie sypać

Po odśnieżeniu drogi warto posypać ją piaskiem lub solą. Tutaj posiadacze rozsiewaczy lejkowych lub zaczepianych naszego Agrometu Pilmet mają ułatwione zadanie. Do tego sprzętu można dokupić tylko osłonę segmentową dla rozsiewacza lejkowego lub adapter dla RCW. Agromet Brzeg oferuje ponadto gotowe posypywarki piaskiem na bazie swoich rozsiewaczy. Maszyna na bazie rozsiewacza lejkowego sypiąca piasek na pas o szerokości od 2 do 8 metrów kosztuje ok. 4 700 zł brutto. Natomiast posypywarki na bazie RCW 3000 lub 5500, które kosztują grubo ponad 45 000 złotych brutto są sprzętem raczej dla rolnika, który ma zakontraktowane odśnieżanie np. dróg gminnych.
Rolnicy posiadający zawieszane dwutarczowe rozsiewacze nawozów, niestety nie mają możliwości rozsypywania piasku, bo uszkodzą rozsiewacz. Poza tym z reguły minimalna szerokość ich rozsiewu to 6 metrów więc i tak piasek trafiałby na pobocza. Dlatego takie firmy jak np. Amazone, Rauch lub Agromet Pilmet oferują specjalne rozsiewacze przeznaczone do tych celów.
 

 

Odśnieżając drogi i podwórza ciągnikiem z ładowaczem lub ładowarką samojezdną warto ustawić ramię w pozycję pływającą.


 

Pługi wirnikowe, tzw. snowblowery są w naszym kraju rzadkością, gdyż są drogie.
 
Więcej na łamach RPT 02/2010

Tomasz Towpik
Zdjęcia: Towpik, firmowe, Wojciech Szczęsny


 
 


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2008 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone