Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:



Sonda
Czy sam się spiszesz (przez internet) w powszechnym spisie rolnym?
 
Tak
Nie
Nie wiem



Warto kupić
Text
Artykuł z numeru: 1/2010
Same Explorer 3 100

Podstawowy na 50 ha

Jaki ciągnik wybrać jako podstawowy na 50 hektarach? Jak pokazuje przykład Bernarda Kaczmarka z Nowej Wsi Zbąskiej 100-konny ciągnik może w zupełności wystarczyć. Rolnik swoją wysłużoną polską szóstkę zamienił na 100-konny czterocylindrowy ciągnik Same Explorer 3.


Miałem polską szóstkę i każdej zimy musiałem poświęcić nie tylko czas, ale i kilka tysięcy złotych na jej coroczne zimowe remontowanie – wyjaśnia lubuski rolnik – dlatego zdecydowałem się na mniejszy, ale nowy ciągnik. Teraz Explorer jest głównym ciągnikiem w moim gospodarstwie. Ursus C-360 jest takim ciągnikiem, który można dać pracownikowi najemnemu, ale Same jeżdżę osobiście.
Jak pokazuje prawie dwuletnia kariera Explorera w gospodarstwie lubuskiego rolnika wybór ten okazał się dobry, gdyż ciągnik ma już nakręcone ponad 1150 motogodzin, i jak przyznaje użytkownik wykonuje praktycznie wszystkie prace polowe oraz transportowe. Obecnie za 100 KM z przekładnią 20/20 w czerwonym kolorze trzeba zapłacić ok. 180 000 zł brutto.
Explorer od pierwszego dnia współpracuje z czteroskibowym ciężkim pługiem zagonowym, trzymetrowym biernym zestawem uprawowo-siewnym oraz prasą.
 

Czerwony panel za kierownicą sprawia wrażenie, że siedzimy we włoskim bolidzie, ale najważniejsze jest to, że wyświetlacz cyfrowy dostarcza wszystkich potrzebnych informacji.
 
 

 
Mechaniczny rewersor to długa dźwignia z lewej strony siedziska. Dzięki temu łatwo się nią operuje. W wersji Hi-Lo dźwignię zastępuje elektrohydrauliczny rewersor


Przekładnia w wersji podstawowej Explorera 3 to 5 biegów w czterech zakresach. Trochę przykrótka, według nas, dźwignia zakresów nie przeszkadza Bernardowi Kaczmarkowi.
Niemieckie serce

Explorery trzeciej generacji są wyposażone w 4-cylindrowe silniki Deutz serii 2012 o pojemności 4 litrów. Są to jednostki napędowe turbodoładowane, ale z mechaniczną pompą wtryskową i sterowaniem wtrysku. Co ciekawe dzięki silnikowi Deutza zarówno Explorer, jak i jego bracia czyli Deutz-Fahr Agrofarm i Laborghini Evo 3 mają wentylator wiskotyczny, którego dwa stopnie prędkości obrotowej zależne są od temperatury silnika. Charakterystyka pracy tej jednostki napędowej sprawia że ciągnik poradzi sobie z chwilowymi przeciążeniami. Maksymalny moment obrotowy, wynoszący 350 Nm, uzyskujemy już przy 1250 obr./min i mamy go do dyspozycji, aż do 1800 obr./min. Jednak krzywa przebiegu mocy tego silnika pokazuje, że aby mieć moc przynajmniej 80 KM trzeba silnik utrzymywać na minimum 1600 obr./min, a moc maksymalną 100 KM osiągniemy dopiero przy nieco ponad 2000 obr./min. Od 1600 obr./min krzywa spalania równomiernie rośnie, więc operowanie ciągnikiem na zasadzie gaz do dechy będzie dużym błędem. Bernard Kaczmarek przyznaje, że obroty ok. 1800 na minutę dają optymalny poziomo mocy w stosunku do spalania. W jego gospodarstwie przekłada się to na spalanie rzędu 8 – 9 litrów na godzinę pracy ciągnikiem w najcięższych pracach uprawowych. Nieco wyższe spalanie rolnik zauważył przy pracach z prasą, ale jak tłumaczy – Nie można oszczędzić na paliwie, ponieważ trzeba silnik, wkręcić na odpowiednie obroty do wałka. Oszczędności można mieć w innych pracach.
Zbiornik paliwa mieszczący 160 litrów potrafi przy pracach polowych wystarczyć na prawie dwa 10 godzinne dni pracy, ale przy pracy z narzędziami napędzanymi od wałka ciągnika tankować trzeba częściej.
Obsługa codzienna silnika jest przyjazna użytkownikowi. Jednoczęściowa maska umożliwia dostęp do filtra powietrza, zbiornika płynu chłodzącego i pakietu chłodnic. Jednak aby sprawdzić stan odstojników w filtrach paliwa trzeba już dodatkowo zdjąć boczny plastikowy panel. Ten na szczęście zdejmuje się bez problemów, praktycznie jednym ruchem.
Odstępy pomiędzy wymianami oleju silnikowego wynoszą 300 motogodzin. Koszt usługi serwisowej to ok. 500 zł brutto, łącznie z dojazdem. Jak podkreśla rolnik bezawaryjność ciągnika to jedna sprawa, ale przeprowadzanie zgodnie z harmonogramem producenta wymian oleju to podstawa żywotności silnika. Dlatego, jak podkreśla rolnik zakupy podstawowego sprzętu do gospodarstwa trzeba dokonywać w firmie, która zagwarantuje jego sprawne wykonanie. Bernard Kaczmarek ocenia, iż diler koncernu Same Deutz-Fahr, Agro Centrum Krężoły, który obsługuje jego ciągnik wywiązuje się z ze swoich obowiązków serwisowych dobrze.
Rolnik z Nowej Wsi Zbąskiej nie korzysta z tej możliwości, ale silnik jego Same Explorera, tak jak Agrofarma i Evo 3 są przystosowane do jazdy na biodieslu, nawet normy B100 (biodiesel spełniający wymogi normy EN 14214:2003). Układ wtryskowy silników Deutza, wyposażony jest w pompę dla każdego wtryskiwacza, a układ zasilania wykonany jest z materiałów odpornych na większą agresywność chemiczną oraz lepkość biopaliwa.

 

 

Tylny TUZ Explorera 3 z siłownikami wspomagającymi pozwala udźwignąć nawet 6,2 tony. Przy agregowaniu narzędzi do podnoszenia lub opuszczania ramion służy mechaniczna korba.
Dwadzieścia możliwości
Explorery na naszym rynku w wersji podstawowej mają mechaniczną, w pełni zsynchronizowaną skrzynię biegów. Podstawowa przekładnia daje pięć przełożeń, które możemy zmieniać w czterech zakresach roboczych: super-reduktor, biegi wolne, średnie oraz szybkie. Sumarycznie użytkownicy Explorerów z taką przekładnią mają 20 biegów do przodu i 20 wstecznych. Użytkownik z Nowej Wsi Zbąskiej jest zadowolony z tej przekładni. Uważa, że jest przede wszystkim dobrze zestopniowana i pozwala szybko dobrać odpowiedni bieg, a przełożenia niższe i wyższe o jeden stopień są na tyle zbliżone, że przy redukcji lub podwyższeniu ciągnik gwałtownie nie hamuje ani nie przyspiesza gwałtownie. Choć trzeba przyznać, że dźwignia grup biegów mogłaby być nieco dłuższa, ale to czy się nią komuś dobrze operuje to już sprawa indywidualna. Bernard Kaczmarek uważa, że z racji dość rzadkiego użytkowania krótkiej dźwigni grup biegów nie utrudnia operowania ciągnikiem.
Mechaniczny rewersor umieszczony jest z lewej strony siedziska operatora. Dźwignia jest długa, ale nie przeszkadza przy wsiadaniu. Łatwo jest odruchowo przestawić kierunek jazdy, ale niestety musimy robić to z wciśniętym pedałem sprzęgła.
 










Więcej na łamach RPT 01/2010


 
Tomasz Towpik
Zdjęcia Towpik, firmowe
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
© 2008 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone